wtorek, 27 listopada 2012

umiesz liczyć? licz na siebie. -,-
mam już dość.

byle do piątku. znowu się zaczyna.
ach, nie ma co. i tak dalej, i tak dalej.

*tu powinnien nastąpić mój dobijający wywód z cyklu 'przemyślenia zdesprerowanej nastolatki...', pozwólcie że sobie daruje...*


muszę spadać, cisza nocna, te sprawy... chciałam tylko uświadomić Drogim Czytelnikom (zwrot do adresata! hahaha, ja humanista! sześć lat spania na polskim zaczyna się opłacać! ^^), że życie to nie jest taka prosta sprawa! bo potem następuje egzamin gimnazjalny, Ty dowiadujesz się że oczywiście z pośród tysięcy roczników to TWÓJ wybrali na zmianę podstawy, także nawet nie wiesz czego się bać i matematyka zostaje sensem Twojego życia! ^^
hahahah, no i jednak sobie nie darowałam... cóż. co tam, to w końcu mój blog!

RmHm --H2O--> H+ + H n- ♥ ♥
chemiowe love love love ♥

4 komentarze:

  1. CZYŻBY DYSOCJACJA

    OdpowiedzUsuń
  2. Cicho siostra! Ja mam maturę! Z MATEMATYKI! Bu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah, no wiem! biedna jesteś! ale chemii przynajmniej nie zdajesz! -,-

      Usuń

czytamy wszystkie komentarze, za każdy dziękujemy. ♥